Moje triki na dziecięce uniki – sesja z dzieckiem.

Często pytacie mnie o moje sposoby na fajne, udane zdjęcie dziecka, staram się na bieżąco odpisywać ale często nie mam po prostu czasu.

Postanowiłam połączyć moją pracę jako fotografa z postem o wskazówkach dla Was, jak zrobić zdjęcie nie zmuszając do tego dziecka 🙂 bo jak wiemy jeśli dziecko nie chce i nie ma ochoty to zdjęć nie będzie. 


1. Postaraj się fajnie zapowiedzieć dziecku, że planujesz zrobić sesje. Kiedy dziecko usłyszy, że to co będziecie robić to zabawa, chętniej będzie uczestniczyć. Forma zabawy jest tu kluczowym elementem. Baw się z dzieckiem, wygłupiaj, skacz, udawaj dziwne postacie i mów śmiesznym głosem, załóż sobie coś dziwnego na głowę – to przykuje uwagę wprost w obiektyw i uda Ci się zrobić zdjęcie wpatrzonego w Ciebie malucha. Może wydawać się to głupie (nam dorosłym ciężko czasem wcielić się w role dziecka), ale to na prawdę działa.

2. Skoro sesja to zabawa, naturalne, że zdjęcia powstają podczas wygłupów. Tak się zazwyczaj dzieje z mniejszymi dziećmi, które wymagają naszej uwagi. Ze starszakami jest różnie. Czasem jest bunt, nie działa trik z zabawą. Ja wtedy rezygnuje. Nie zmuszam. Amelia jest na tyle duża, że wprost mówi „nie chce dziś zdjęć”, ok. Przychodzi dzień w którym wszystko się zmienia i zabawa w modelkę jest najlepsza na świecie. Wtedy powstają naturalne, niewymuszone zdjęcia. Nie miałam sytuacji takiej w której na sesji robionej przez profesjonalnego fotografa odmówiła współpracy. Zdarzały się chwilowe fochy, ale ona lubi to robić i nie jest to dla niej przymus.

3. W trakcie zdjęć rób przerwy tak często jak wymaga tego dziecko. Dziecka nie da się zmusić.

4. Przekupstwa 😉 na dłuższą metę nie polecam, można zbankrutować, a i tak nie ma gwarancji, że wyjdą fajne zdjęcia. Przekupiona Amelka jest ‚sztuczna’ i zdjęcia wychodzą nienaturalne, czyli nie takie na jakich mi zależy.

5. Zmieńcie miejsce. Moje okno (przy którym bardzo lubiłam robić portrety) niestety już się znudziło. To była chwilowa atrakcja dla Amelii, mogła posiedzieć na parapecie, a ja opowiadałam jej różne historie. Zimą ciężko szukać fajnych miejsc na dworze, ale idzie wiosna i lato. Przyroda fascynuje dzieci, a zdjęcia w plenerze wychodzą bajecznie.

6. Zdjęcia z jedzeniem to dobry pomysł na zatrzymanie malucha na chwile w miejscu. Jest to trochę „brudny” sposób ale skuteczny.

7. Postaraj się aby to dziecko było ‚centrum’ zdjęcia. Najłatwiej osiągniesz to przy stonowanym tle i minimalizmie w doborze detali. Skupmy się na maluchu. Zdjęcie wcale nie będzie nudne, dziecko je ubarwi.

8. Czasem dobrym pomysłem jest zaangażowanie kogoś bliskiego do pomocy. U nas Przemek pełni role „rozśmieszacza”, a ja w tym czasie pstrykam milion zdjęć, żeby wybrać te 3 najfajniejsze 😉

9. Nie martw się kiedy zrobisz 500 zdjęć, a tych dobrych będzie zaledwie 4. To całkiem normalne. Z czasem będzie tych dobrych coraz więcej, kiedy wprawisz oko do wychwytywania fajnych momentów to robienie zdjęć będzie przyjemnością i zabawą dla wszystkich.

10. Bierz aparat ze sobą na każdy spacer, wyjazd, okoliczność. Nie wiesz kiedy trafi się dobry moment na udane zdjęcie. Dzieci zmieniają się z dnia na dzień. Ćwicz fotografie, można się tego nauczyć, gorzej jest czasem z wyczuciem odpowiedniego momentu, ale praktykując nauczysz się więcej niż rozmyślając o tym i nic nie robiąc 😉


Chciałam pokazać Wam kilka kadrów z mojej sesji dla Reserved. W swoim planie wszystkie chciałam wykonać jednego dnia (wynajęłam nawet na tą okazje studio), ale jak to w życiu bywa i idąc tropem moich punktów nie wszystko poszło po mojej myśli. Zdjęcia podzieliłam na dwa dni, w trzech miejscach. Borysa miało nie być, ale plany się zmieniły i chętnie do nas dołączył.

Przy okazji pokaże Wam kilka nowości z działu dziecięcego.

* Dla ułatwienia szukania rzeczy na stronie pod znacznikiem „TU” przekierowuje Was linkiem do produktu 🙂

 

BORYS:

Koszula w kratkę – TU

Spodnie – TU

AMELKA:

Sukienka – TU

 

 

Bluza z dinozaurem – TU

 

Koszula – TU

Jeansy – TU

 

Maska kota – TU

Koszula – TU

Legginsy – TU

Spódniczka – TU

 

Bluzka z kotkiem – TU

Legginsy – TU

Spódniczka – TU

Denimowa sukienka – TU

Ramoneska z imitacji skóry – TU

Plisowana spódnica- TU

Koszulka z kotem – TU

Ramoneska z imitacji skóry – TU

Spódniczka – TU

Koszulka w jajka – TU

 

Koszulka – TU

Spódniczka – TU

Opaska ‚uszy kotka’ – TU

 

Ta sesja sprawiła mi małe problemy, ale ‚człowiek uczy się całe życie” i następnym razem wiem jak już podejść do tematu, mam swoje przemyślenia i na pewno kilka rzeczy zrobię inaczej … pomimo to jestem bardzo zadowolona z efektu.

Jeśli macie jakieś pytania dotyczące wykonywania sesji, robienia zdjęć dla siebie to piszcie śmiało 🙂 postaram się odpowiedzieć w miarę możliwości.

Do następnego.

2 komentarzy

  1. Aguś czy mogalabys zdradzić w jakim programie obrabiasz zdjęcia, że są tak idealnie białe i jakich używasz filtrów?

  2. Świetny post, to się przyda 😀 Uwielbiam robić zdjęcia, moja 3 miesięczna córeczka na razie jest bardzo chętna do pozowania do zdjęć, ale to pewnie dlatego, że jeszcze nie może uciec… 😀 Za jakiś czas będzie trzeba kombinować… 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

16 − 7 =

Mamowymi Oczami