Ona i ja #gilrssquad naszej czwórki

Wymarzyłam ją sobie, zawsze chciałam mieć pierwszą córkę. Kiedy zaszłam w ciążę nie dopuszczałam do siebie myśli, że noszę pod sercem chłopca. Pierwsza miała być AMELIA. To imię wybrałam ja, sama, dawno przed zajściem w ciążę 😉 ale o niej samej będę pisać Wam za niecałe 2 miesiące kiedy będzie obchodzić swoje 5 urodziny.

Dziś chciałabym pokazać więź jaka nas łączy. Budujemy ją od urodzenia i pomimo tego, że wkurza mnie czasem jak nikt inny to nie jestem w stanie się boczyć na nią długo. Ma charakter i swoje zdanie, ale rodzice i brat są dla niej najważniejsi <3 rodzina.

ONA i JA

Fot. Agnieszka Tylka

Do następnego, Aga.

2 komentarzy

  1. Taka niewymuszona i swobodna sesja w naturalnych okolicznościach jest najlepsza! Widać wtedy jak szczęśliwe jest dziecko – w tym przypadku oczywiście Amelia 🙂 Mój Mały miał w żłobku taką zaaranżowaną, sztuczną i wyglądał jak półtora nieszczęścia, aż mi się co żal zrobiło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

17 − czternaście =

Mamowymi Oczami