Plany na najbliższe miesiące

Ostatnio dzieje się sporo, chyba nie zdawałam sobie sprawy z tego, że będąc w ciąży na początku jest spadek mocy. Domowe obowiązki stały się nieco cięższe, a humor potrafi dobić (nie tylko mnie). Staram się nie popadać w gorszy nastrój na długo, ale przecież nie można być non stop happy prawda?

Czasem padam na narożniku w środku dnia, nie jestem w stanie tego opanować. Nie pamiętam czy przy Amelii tak miałam, ale przy pierwszej ciąży dzień wygląda zupełnie inaczej. Teraz oprócz domowych obowiązków (których wcześniej za dużo nie miałam) są zobowiązania blogowe i obowiązki przy 2,5latce – a tych jest najwięcej. Może się wydawać, że to przecież nic, ale uwierzcie mi czasem łatwo nie jest. Okres zimowy jest paskudny. U nas w Szczecinie pogoda nie dopisała. Mieliśmy 3 dni ze śniegiem, a tak to chlapa i brak słońca. Nie mogę doczekać się wiosny.

 #czućwiosnę#woodenstory

Wracając do planów to 21 marca idziemy na badanie połówkowe w szpitalu i wtedy poznamy płeć dziecka <3 to jeden z najważniejszych terminów w moim kalendarzu. Musiałam od tego zacząć. Wcześniej w lutym 19-20 wybieramy się rodziną z misją KIDS TRAVEL, aby sprawdzić dla Was pewien obiekt pod kątem udogodnień dla rodzin z dziećmi. Jestem przekonana, że to będzie udany weekend, a gdzie zdradzimy później. Jeszcze przed latem chcielibyśmy wyjechać gdzieś na tydzień, póki będę „dziarską” ciężarną. Zobaczymy czy do tego czasu znajdziemy jakąś fajną ofertę i czy w ogóle będziemy mogli wyjechać. Czerwiec zapowiada się edukacyjnie. Na samym początku miesiąca Poznań stanie się stolicą blogosfery polskiej. Jeśli udami się przejść kwalifikacje to moja obecność będzie odnotowana. Oczywiście nie pojadę sama, będę dwa miesiące przed porodem i wolę mieć pod ręką Przemka. Planuję w tym czasie sesję brzuszkową w Poznaniu (jupi)! Chciałabym spotkać się też ze znajomymi, które mieszkają w tym mieście, bo nie wyobrażam sobie wyjazdu do domu i nie zorganizowania chociażby wyjścia na ciacho, kawę oraz plotki:) Mam nadzieję, że dziewczyny będą miały czas. Tak mija luty, marzec, kwiecień-maj i czerwiec. Jestem święcie przekonana, że w międzyczasie wypadnie mi kilka mniejszych, niezaplanowanych rzeczy jeszcze; mam też nadzieję, że te zaplanowane uda mi się zrealizować. Lipiec jest miesiącem urodzin Amelki, będą to jej 3cie urodziny i ostatnie jako jedynaczki. Chcę aby były wyjątkowe, więc z pewnością się do tego przygotuje dużo wcześniej i postaram się, żeby bawiła się najlepiej na świecie. Sierpień to moja „godzina zero”, miesiąc rozwiązania. Będzie to dla nas intensywny czas i wierzę, że równie radosny.

#rodzeństwo

Tak wyglądają nasze plany na najbliższe miesiące. Nie staram się planować tego w każdym najmniejszym szczególe, ale lubię mieć pogląd na przyszłość. Tak na co dzień cieszymy się chwilą i celebrujemy każdy dzień. Kiedy mam zły humor staram się powracać myślami do tych planów i od razu robi mi się lepiej. Trzymajcie kciuki za nas, a ja będę Wam zdawać relację z realizacji planów 🙂

Do następnego, xoxo.

9 komentarzy

  1. Ja też na początku ciąży byłam turbo zmęczona-to normalne! I też wtedy pracowałam, więc znam to uczucie beradności. Trzymajcie się! Oby do wiosny, ona zawsze dodaje energii 🙂

  2. Trzymam za Was bardzo mocno kciuki !! ;* Zawsze Was oglądam z wielkim uśmiechem na twarzy , a Amelka jest zarówno moja ulubienicą jak i mojej Mamy , która już marzy u wnukach 🙂 POZDRAWIAM WASZĄ CAŁĄ RADOSNĄ RODZINKĘ ;*;* !!

  3. Agnieszko dużo zdrówka wam życzę i aby wasze plany i marzenia się spełniły ? Jesteś cudowną mamą a co za tym idzie i Amelka taka wspaniała ❤ Uwielbiam was dziewczyny i całą waszą rodzinkę ❤

  4. Bardzo dobrze, że macie już tyle planów, ponieważ człowiekowi aż chce się żyć, nawet w tak paskudną pogodę 🙂 Ja też z niecierpliwością czekam już na wiosnę, wtedy już będzie coraz bliżej terminu przyjścia na świat Naszego synka 🙂
    Życzę Ci wiele ciepła i wytrwałości, pozdrawiam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

cztery + 13 =

Mamowymi Oczami